Typer Euro 2016

Category Archives: Legendy

Legendy#5: Gennaro Gattuso

Mało jest piłkarzy, którzy zostawiają całe swoje serce i zdrowie na boisku od początku do końca. Żelazne płuca, nieustępliwość, agresja, świetne umiejętności defensywne, a do tego najwyżej średnia technika i umiejętność gry w ataku. Jednym słowem: Gennaro Gattuso.

Narodził się 9 stycznia 1978 roku w Corigliano Calabaro. Legenda Milanu, zawodnik od „czarnej roboty”. Swoją piłkarską karierę zaczynał w 1994 roku w Perugii i spędził tam 3 lata po czym przeniósł się do Glasgow Rangers. Gattuso właśnie tam n nauczył się agresywnej gry i nieustępliwości. Włoch wrócił już po jednym sezonie do Italii. Spędził rok w Salernitanie Sport, gdzie został wypatrzony przez Milan. To właśnie w Mediolanie odniósł największe sukcesy.

W latach 1999-2012 zdobył dwukrotnie Scudetto (2004,2011), a także Ligę Mistrzów (2003,2007), raz Puchar Włoch (2003) i Klubowe Mistrzostwa Świata (2007). Przez cały pobyt był jednym z ulubieńców kibiców, ponieważ pokazywał ogromne zaangażowanie i walkę od początku do końca.

W reprezentacji popularny „Rino” grał w latach 2000-2010, wystąpił w 73 meczach, raz wpisując się na listę strzelców. Osiągnął również ogromny sukces z Włochami w 2006 roku wygrywają Mundial. Obecnie Gattuso jest trenerem w OF Irakleiou, wcześniej trenował Palermo i Sion jednak bez większych sukcesów.

Gattuso był niesamowity i powinien zapaść w pamięć wszystkich kibiców Serie A, nie tylko Milanu. Jest też przykładem piłkarza, który pomimo braku ogromnego talentu czysto piłkarskiego nadrabiał to charakterem i ambicją. Biegał i walczył zawsze najwięcej z całej drużyny był zmorą ofensywnych graczy drużyny przeciwnej. Należał do złotego pokolenia piłkarzy z Italii razem z Inzaghim, Pirlo, Cannavaro czy Nestą. Nie zdobywał spektakularnych bramek, nie asystował zbyt często, a tego zazwyczaj oczekuje się od nowoczesnych środkowych pomocników. Prawda jest jednak taka, że Milan posiadał Andreę Pirlo, który doskonale uzupełniał się z Gattuso.

Legendy#4: Pavel Nedved

Legendy#4: Pavel Nedved

Pavel Nedved przyszedł na świat 30 sierpnia 1972 roku w Chebie. Czeski pomocnik, którego cechą charakterystyczną są długie blond włosy zaczął przygodę z piłką nożną w klubie z miasta, w którym się urodził. Spędził tam lata 1985-86, po czym przeniósł się do Skody Plzen. Tam do 1991 roku występował jako junior.

Później zaczęła się kariera zawodowa, która była bardzo udana. Spędził zaledwie sezon w Dukli Praga, ponieważ zwrócił swoją grą uwagę Sparty Praga i tam też występował z sukcesami w latach 1992-1996. Przez te lata zdołał zdobyć 23 gole w 98 meczach. Po udanym okresie w Sparcie przyszedł czas na wielki klub i taki też się znalazł. Rzymskie Lazio wyłożyło za 24 latka 4,4 miliona dolarów. Tam występował przez 5 sezonów, w których rozegrał 138 spotkań i strzelił 33 bramki. Rok 2001 był dla Nedveda najważniejszym w klubowej karierze. Stanął on bowiem przed szansą występowania w na prawdę wielkim klubie, jednym z najlepszych w tamtych czasach. Juventus wyłożył bajeczne jak na 2001 rok 35(!) milionów dolarów. Nedved stał się legendą Juve. W klubie występował do 2009 roku zdobył 51 goli w 278 meczach. Już w pierwszym sezonie z nową drużyną sięgnął po mistrzostwo.

W 2003 roku został wybrany najlepszym piłkarzem Starego Kontynentu według France Football, co było wielkim wyróżnieniem.Obecnie zasiada w szeregach działaczy Juve. Żywa legenda Juve i złotego pokolenia Czechów. W reprezentacji grał w latach 1994-2006, rozegrał 91 spotkań 18 razy wpisując się na listę strzelców.Nedved jest również jednym z najlepszych graczy złotego pokolenia Serie A z przełomu wieków.

Nigdy nie odpuszczający zawsze grający z przodu i nękający obrońców drużyny przeciwnej. Nedved na pewno zapadnie w pamięci wszystkich sympatyków Serie A. Był on takim czeskim Bońkiem Juventusu. Bez wątpienia Legenda.

Legendy#3: Paolo Maldini

Są piłkarze, którzy powinni być zapamiętani na zawsze, którzy wyróżniają się na tle innych. Wystarczy garść statystyk aby opisać jakim piłkarzem był: 902 mecze w klubie, w których strzelił 33 gole. 126 występów w barwach narodowych i 7 bramek. O kim mowa? Oczywiście o Paolo Maldinim.

Paolo przyszedł na świat 26 czerwca 1968 roku w Mediolanie, jako syn legendy AC Milan- Cesare Maldiniego na pierwszy trening przyszedł w jako siedmioletni chłopiec w 1975 roku. Od samego początku całe otoczenie Milanu zastanawiało się czy okaże się równie utalentowany, co jego ojciec, jak się później okazało przerósł go i to znacznie.

Debiut nadszedł bardzo szybko, 20 stycznia 1985 roku niespełna 17 letni Maldini dostał szansę od trenera Nilsa Liedholma w wyjazdowym meczu z Udinese, wchodząc z ławki rezerwowych w drugiej połowie spotkania. Tak zaczęła się wielka przygoda Maldiniego w zespole Rossonerich. W 1986 roku Maldini był już podstawowym zawodnikiem AC Milan, magiczny numer 3, który dziś jest zastrzeżony tylko dla syna Paolo- Cristiana, stał się dla otoczenia mediolańskiego klubu synonimem kultury, klasy, lojalności i charyzmy.Czasy, w których Maldini zaczynał swoją profesjonalną karierę były również czasem nastania ery Berlusconiego. Co to oznaczało?Po prostu: Sukces. Maldini w Milanie występował do 2009 roku, w tym czasie zdobył 18 trofeów, aż 5 razy podnosił puchar mistrzów, Paolo Maldini- żywa legenda i przykład na to, że w piłce nie liczą się tylko pieniądze. Pomimo wielu ofert ze strony Manchesteru United i Realu Madryt, Maldini pozostał wierny swojemu klubowi do końca. Co ciekawe Maldini jest rekordzistą jeśli chodzi o ilość spotkań w Serie A, a także w odstępie czasowym, w którym zdobywał Ligę Mistrzów, jest to oszałamiające 18 lat.

24 maja 2009 roku to chyba jeden z najsmutniejszych dni dla fanów Milanu. Pożegnanie Il Capitano, prawie 41 letniego Maldiniego, który do samego końca był ważną postacią w klubie.Dziś nie ma już wielu piłkarzy, którzy grają od początku do końca w jednym klubie. Kibice przygotowali pożegnanie godne króla, a to nie dziwi, bo Maldini królem był…czerwono-czarnej części Mediolanu./M

Legendy#2: Angelo Peruzzi

Angelo Peruzzi przyszedł na świat 16 lutego 1970 roku w Blera, jak na bramkarza nie był zbyt rosły, mierzył 182 cm, był również dość krępym piłkarzem, ważył bowiem około 90 kilogramów.

Swoją piłkarską karierę zaczynał w AS Romie w 1986 roku. Do roku 1991 w jej barwach rozegrał zaledwie 34 spotkań, jednak sezon 1989-1990 spędził w Hellas Werona, gdzie był zawodnikiem pierwszego zespołu. Rok 1991 był dla Peruzziego przełomowy, 21 letni bramkarz trafił do wielkiego Juventusu, w którym święcił wielkie sukcesy: 3 razy zdobył Scudetto, zwyciężał również w rozgrywkach europejskich. Trzykrotnie został wybrany najlepszym bramkarzem Serie A w 1997, 1998 i 2007 roku. W 1999 roku Peruzzi trafił wraz z Marcelo Lippim do odwiecznego rywala Juve- Interu. Spędził tam zaledwie jeden sezon, ponieważ zainteresował się nim wtedy mistrz Włoch, czyli Lazio Rzym. Właśnie w tym klubie zakończył swoją piłkarską karierę 19 lipca 2007 roku. Jego klasę potwierdzał fakt, iż nawet na samym końcu kariery zdobył nagrodę dla najlepszego bramkarza ligi, w której świetnych bramkarzy nie brakowało. Przykładem może być Gigi Buffon z Juve, czy Dida z Milanu.

W reprezentacji Peruzzi nie święcił szczególnych sukcesów oprócz zdobycia mistrzostwa świata w 2006 roku, jednak był on tylko zmiennikiem Buffona i nie miał wielkiego wpływu na sukces.Występował w niej od 1995 do 2006 roku, nie udało mu się pojechać na mundial w 1998 roku z powodu kontuzji. Po tym turnieju Peruzzi natrafił na duży problem, a nazywał się on Gianluigi Buffon, który zdominował bramkę Italii do dzisiejszych czasów. Peruzzi przez 11 lat swojej reprezentacyjnej kariery wystąpił w zaledwie 31 spotkaniach.

Peruzzi był wielkim bramkarzem, który w każdych barwach klubowych prezentował wysoki poziom. W reprezentacji miał pecha, ponieważ trafił na jednego z najlepszych goalkeeperów w historii futbolu. Legenda Juventusu i Lazio, a to coś szczególnego, bo niewielu było wychowanków Romy, którzy obecnie są legendami Lazio./M

Legendy#1: Javier Zanetti

Niewielu jest piłkarzy, którzy będąc legendą danego klubu, są również szanowani przez kibiców klubów zza miedzy. Javier Zanetti, bo o nim mowa jest synonimem szacunku wobec rywala, zawsze całkowitego przygotowania do meczu i pełnego zaangażowania.

Zanetti przyszedł na świat 10 sierpnia 1973 roku w Buenos Aires. Popularny „Pupi” nie jest wychowankiem Interu Mediolan, z którym związany jest do dzisiaj. Piłkarską karierę zaczął Atletico Talleres, w którym występował od 1991 do 1993 roku. Rozegrał 17 spotkań i strzelił jedną bramkę, następnie przeniósł się do Banfield Buenos Aires, w którym zagrał 66 spotkań strzelając 4 bramki. Przełom w karierze 22 letniego wtedy obrońcy/pomocnika nastąpił w 1995 roku. Trafił wtedy do giganta futbolu- Interu Mediolan. Od 1999 roku był kapitanem Interu aż do końca kariery, który nastąpił w 2014 roku. W Interze rozegrał ponad 800 spotkań, spędził na boisku 69,073 minut. Nigdy nie był piłkarzem ofensywnym, jego główną pozycją była prawa obrona, jednak występował również na prawej pomocy lub w środku pola. Z Interem zdobył chyba wszystko, co się dało. 5 razy mistrzostwo Italii, 4 razy Puchar Włoch, 4 razy Superpuchar Włoch, raz triumfował w Lidze Mistrzów UEFA, raz w Pucharze UEFA, a także raz zdobył Klubowe Mistrzostwo Świata. Reprezentacyjną karierę zaczął w 1994 roku i trwała ona do 2011 roku. Wystąpił w barwach narodowych 145 razy, zdobył 5 bramek. 21.04.2014 to dzień meczu z Parmą, w którym to Argentyńczyk zagrał mecz numer 1100(!) w swojej karierze. Tydzień później Zanetti zerwał ścięgno Achillesa, co normalnie kończyłoby karierę 40 letniego niemal piłkarza. Wiadomość ta zasmuciła kibiców nie tylko Interu, ale też Milanu czy Juventusu. Niesamowity charakter, który Zanetti pokazał wracając do gry był godny podziwu każdego fana nie tylko piłki nożnej, co ogólnie biorąc sportu. Obecnie pełni rolę wiceprezydenta Interu Mediolan.

Zanetti zakończył karierę w czerwcu 2014 roku, odszedł w chwale wracając po bardzo poważnej kontuzji. Jest to absolutna legenda i wzór do naśladowania dla każdego piłkarza. Jakiś czas temu napisałem, że Paolo Maldini jest królem Milanu. Zanetti jest jego odpowiednikiem w Interze. Wspaniały zawodnik, ale też człowiek. Pomyślcie tylko, co by było gdyby występowali w jednym klubie. Boki obrony chyba najlepsze w historii. Zanetti imponował wytrwałością i formą właściwe do ostatnich dni kariery, za co należy mu się szacunek wszystkich kibiców.